Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Krośnieńskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Sandomierskie reminiscencje

Email Drukuj PDF
(3 głosów, średnia ocena: 5.00 na 5)

 

Czasami się spieram. Wywołuję konsternację. Powoduję zgrzyt w bogoojczyźnianej wyobraźni i działalności Stowarzyszenia. A jednak, gdy trąbią na apel, jak koń kawaleryjski zrywam się, by pędzić na wezwanie. Nie zawsze to się udaje. Kopyta i zęby przytarte, lekka zadyszka, drobny lęk przed schodami, trudno dostrzec kierunek na kompasie, a GPS-owa panienka powtarza "zawróć, jeśli to będzie możliwe". Mimo tego, po miesiącach oczekiwań w dniu 8 czerwca 2013 roku, szczęśliwie dotarłem do Sandomierza.

Tak się składa, że kilka razy w roku, w drodze do Krakowa, przejeżdżam tuż obok katedry sandomierskiej, stojącej na skarpie. Nigdy jednak nie złożyło się tak, by wystarczyło woli i samozaparcia, by do niej, i w ogóle do Sandomierza, wstąpić. Ale w wyżej wymienionym dniu spotkało mnie szczęście potrójne.

Po wielu miesiącach mogłem znowu spędzić kilka godzin w towarzystwie wspaniałych Krośnian, członków szanownego Stowarzyszenia. Spotkać, a także, co smutniejsze - nie spotkać, wielu kolegów i znajomych. To wspaniałe, tak w pół drogi, porozmawiać, albo tylko być razem. A przecież minęło już tyle lat, od kiedy z nostalgię i sentymentem mogę tylko z daleka, właściwie dzięki stronie internetowej, obserwować zmiany, rozwój Krosna i działalność Stowarzyszenia.

To piękne, po wielu latach, na nowo odkryć urok Sandomierza, zawstydzić się, że to prawie pod ręką i zawsze jakieś wyimaginowane przeszkody. Dotknąć cegły z Bramy Opatowskiej, która pamięta czasy Kazimierza Wielkiego, zdziwić się, że już wtedy była. A to przecież logiczne, bo przecież "...zostawił Polskę murowaną". To prawda, ale w mojej rodzinnej wsi pierwszy murowany dom powstał w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku i wywołał spore zamieszanie obyczajowo-mentalne. Z wdzięcznością myślę więc o turystyczno-krajoznawczej stronie działalności Stowarzyszenia, w której nie mogę niestety w pełni uczestniczyć. Z nostalgią myślę o wycieczkach zagranicznych organizowanych przez Stowarzyszenie, które mnie mobilizowały i były właściwie moim jedynym oknem na świat. Ach, łza się w oku kręci! Niespecjalnie dalekie, nieuciążliwe, nie takie znów drogie, a takie wspaniałe i piękne. Legendarne wycieczki Stowarzyszenia! Pięknie udokumentowane i przedstawione na stronie internetowej przez naszego wspaniałego, pracowitego i zaangażowanego w działalność Stowarzyszenia - Wiceprezesa dr Tadeusza Łopatkiewicza. Na pięknych i interesujących zdjęciach z wycieczek i innych imprez jest wszystko. Życzliwy i zniewalający duch Stowarzyszenia, przejęci uczestnicy, obiekty, ciekawostki, humoreski. Brakuje tylko Tadzia. Czasami mignie na jakiejś imprezie, gdy ma wystąpienie lub zabiera głos. W Sandomierzu obserwowałem i starałem się udokumentować jego żmudną, wymagającą uwagi i koncentracji pracę fotoreportera. A miał jeszcze czas i siły by zająć się sprawami organizacyjnymi, komentarzami do podawanych przez przewodnika wiadomości, z uśmiechem i życzliwością podać rękę i przeprowadzić zagubionych przez sandomierskie ulice, wysłuchać i doradzić mających problemy i wątpliwości historyczno-faktograficzne. Trudno dorównać mistrzowi, ale starałem się jak mogłem. Czy mi się udało? Trudno powiedzieć.

Marian Kliszczewski
Oddział Lubelski SMZK
 

 

 

 

PS. Serdecznie pozdrawiam (również w imieniu żony Zofii i siostry Aliny, które z wielką radością uczestniczyły w spotkaniu z sympatycznymi Krośnianami i Sandomierzem) uczestników wycieczki. I tak zupełnie prywatnie-plotkarsko. Trzecia radość to spotkanie w Sandomierzu z wnuczką, która udawała się na tygodniowe odwiedziny do dziadka, do Kolana na Polesiu Lubelskim. A tomik wierszy " Drugi brzeg" z dedykacją znakomitego poety Jana Belcika, który otrzymałem od Autora, to wiele radości na każdy dzień.

DSC_0201 DSC_0212 DSC_0232 DSC_0241 DSC_0242 DSC_0245 DSC_0251 DSC_0254 DSC_0257 DSC_0267 DSC_0268 DSC_0273 DSC_0275 DSC_0279 DSC_0281 DSC_0282 DSC_0285 DSC_0290 DSC_0299 DSC_0306 DSC_0311

Fotografował: Marian Kliszczewski


 

 
Autorem tego artykułu jest Marian Kliszczewski

Zobacz inne artykuły tego autora >>

Komentarze  

 
Tadeusz Łopatkiewicz
# Cóż...Tadeusz Łopatkiewicz 2013-06-19 05:47
Ku chwale małej ojczyzny!
Dziękuję za dobre słowo, ale nie mnie jednemu się ono należy! Ciągniemy ten zaprzęg viribus unitis...
Pozdrawiam serdecznie :-)
 

Aby dodawać komentarze musisz się uprzednio zalogować!

Lista artykułów

Mapa burzowa

Mapa burzowa Polski
kliknij mapę

Prognoza na najbliższe 10 dni >>

Uwaga

Uprzejmie proszę, by wszelkie uwagi dot.
- zawartości witryny,
- zauważonych braków
- pomysłów itp.,
nadsyłać do mnie za pośrednictwem
menu KONTAKT lub na adres
tadeusz@smzk.org

Dziękuję! :-) Administrator witryny


sideBar