Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Krośnieńskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Zakręcony w Jaśliska

Email Drukuj PDF
(1 głos, średnia ocena: 5.00 na 5)

 

Wyznaczył sobie koniec świata. Kiedy w licznym gronie członków i sympatyków Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krośnieńskiej zawitaliśmy w dniu 21 września do Jaślisk, powiedział: - Miło mi, że spotkaliśmy się na końcu świata - w Jaśliskach. Więc koniec świata jest w Jaśliskach? Warto było tu przyjechać, by się o tym dowiedzieć. Tylko, dlaczego nie w Jasielu, albo w Kolanie, a w Jaśliskach?

01 Stanisław Lorens (z lewej) i Stanisław Lorenc (z prawej) Stanisław Lorenc (nie mylić z uroczym Staszkiem Lorensem, wspaniałym działaczem i członkiem Zarządu Stowarzyszenia) zapewne bardzo kocha Jaśliska i wyznacza im ważne, zaskakujące role i znaczenie.

Trudno w to uwierzyć, ale nigdy w Jaśliskach nie byłem, chociaż często tędy prowadziła droga powrotna z Bieszczadów lub do granicy w Barwinku w towarzystwie np. Noriki Kovalczikowej z Koszyc z domu Deliowej, która często zastanawiała się, czy jest jakiś związek, jej lub rodziny, z miejscowością Daliowa? Oczywiście żałuję.

Żałuję, że nie odwiedziłem sympatycznego, znakomitego Edzia Piotrowskiego, kolegi z SN w Krośnie, długoletniego dyrektora szkoły podstawowej, cieszącego się, jak mówił Stanisław, dobrą opinią i uznaniem społeczeństwa. Żałuję, że nie poznałem osobiście Stanisława z jego szerokiej, zaangażowanej, ogólnie znanej działalności regionalnej i folklorystycznej. Powinienem pamiętać, jak mówili koledzy - np. Andrzej Prugar, a nie pamiętałem.

03 Stanisław Lorenc w trakcie oprowadzania po dziejach Jaślisk Przepraszam. I kiedy wszedł na tę swoją "ambonę"- szkolne schody - i zaczął z wielkim żarem i miłością snuć opowieści o dziejach Jaślisk, przychodziły mi do głowy różne refleksje i myśli. Po bezskutecznym przypominaniu Stanisława z przeszłości, dałem się porwać jego gorącym i emocjonalnym opowieściom. I dziwne skojarzenia. Ten byłby znakomitym kaznodzieją, może kontrowersyjnym, ale porywającym. A takich brakuje. Niestety. A potem poniosła mnie wyobraźnia i zobaczyłem te trzy bramy miejskie i furtę klasztorną, mury, a na murach - cechowych obrońców i Stanisława w błyszczącym hełmie, z szablą lub halabardą, rażącego zwycięsko z armaty żołnierzy Rakoczego.

04 Sklepiona kolebkowo piwnica pod starą szkołą - świadek handlowej przeszłości Jaślisk Albo na czele karawany, wiozącego do Jaślisk 310 tysięcy hektolitrów wina węgierskiego (po ludzku, słownie: trzydzieści jeden milionów litrów). I to każdego roku. Załóżmy, i to z okładem, że jeden bardzo dobrze przygotowany wóz, często z drewnianymi kołami i osiami, może przewieźć 1000 litrów wina (1000 kg) i w kolumnie potrzebuje 10 metrów przestrzeni, to ta, na której czele jedzie Stanisław i wiezie wspomnianą ilość wina, ciągnęłaby się na przestrzeni 310 km. A gdyby każdy wóz wiózł pięć beczek stulitrowych (500 kg), co jest bardziej prawdopodobne (góry, jakość dróg, sprzętu, koni, odległość, osobisty bagaż, obrok) - to kolumna rozciągnęłaby się do 620 km. I jeszcze jedno. Ileż tego wina na Węgrzech musiało być, że tylko do samej Polski tyle milionów litrów przypływało? I jak tyle wina, gustujący przecież w twardszych alkoholach, miodzie i piwie, nasi rodacy zdegustowali, na mszalne nie poszło przecież, mimo gorliwości religijnej naszych przodków tak dużo. Piwnica pod szkołą robi wrażenie. Może dawniej chciałbym taką mieć. A teraz, chyba dla przyjaciół. Ale oni też nie wyrywni.

06 Zasłuchani w opowieść o kurierarch beskidzkich W młodości chciałem być mistrzem winiarskim. Rozpocząłem nawet produkcję. Z polnych chabrów. Trudno to szło, bo mama dała tylko odrobinę cukru, a podkraść nie było jak. W domu po prostu cukru nie było. Smakowało jak ocet, ale miało piękny kolor - niebieski. No i zaprzestałem produkcji. Nie było perspektyw. Rodzice pod tym względem nie byli zbyt żartobliwi, a o Jaśliskach i składach piwnicznych jeszcze wtedy nie słyszałem. Przepraszam Cię Stasiu, podesłałbym trochę wina z chabrów dla ratowania reputacji grodu Jaśliska. Ale nawet sami Jaśliszczanie o winach węgierskich zapomnieli, bo piwniczka pusta.

07 W trakcie obiadu w szkolnej stołówce A poza tym, ktoś przypadkiem odkrył lepszą drogę - przez Barwinek, Tylawę i Duklę - i tam przeniósł Trakt Węgierski. Jaśliska zostały na uboczu. I tak to powoli została tylko dawna sława. A w Kolanie podobnie: Trakt Jagielloński Kraków-Wilno przebiegający przez Parczew (ostatnie miasto w Koronie) i obok Kolana (jednej z pierwszych miejscowości na Litwie) upadał wraz z dynastią. I nawet nic z dawnej sławy nie zostało.

Emocjonalność Stanisława sięgnęła zenitu w Jasielu. Jest stąd. Niejedno od rodziny i znajomych słyszał. Racja jest chyba po jego stronie. Ale poprawność polityczna nie. Nawet, jeśli tło ogólne i obiektywność historyczna każe spojrzeć na sprawy konfliktów narodowościowych na tych terenach w czasie lub tuż po wojnie z pewnym dystansem, to jednak sprawy najbliższe najbardziej bolą. Są dotkliwe i subiektywne. I jedno mądre gorzkie zdanie do rozważenia: - czy cel uświęca, tak okrutne środki? Ale, jak podkreślał Zdzisio Gil, to pytanie można by zadać wszystkim stronom konfliktu.

08 Podziękowania od Pani Prezes SMZK za przewodnicką robotę Ale kiedy zostawiliśmy w zadumie Jasiel i w sympatycznej atmosferze rozpoczęliśmy rozmowy w Zespole Szkół w Jaśliskach i trochę bliżej przyjrzałem się Stanisławowi, jego gorącym, czarnym, pałającym, węgierskim oczom i spostrzegłem, z jakim zapałem zaglądał w oczy Pani Prezes Wandzie, to zwątpiłem czy byłby dobrym kaznodzieją? No, może kaznodzieją byłby dobrym, ale…

09 Sekundzista w kapeli ad hoc A kiedy zaczął w kapeli ku mojemu zdumieniu w najczystszym stylu ludowym "kosić" smyczkiem na skrzypcach i umiejętnie (a to wielka sztuka) dobierać "sekund", rozpłynąłem się w podziwie. I gdy wzmacniał to, delikatnie serwowanym przez kolegów ze Stowarzyszenia, węgierskim winem - gębę otwierałem ze zdziwienia. I tak to dziękuję Bogu i Stowarzyszeniu, że mogłem poznać człowieka - który bardzo kocha swoje rodzinne Jaśliska, umie o nich pięknie i z żarem opowiadać, wykrzyczy to, co go boli, na skrzypcach wywinie z najczystszą (no ten akordeon) w graniu ludowym kapelą, za kołnierz nie wyleje, pewnie mógłby w słusznej sprawie "przylać" solidnie i zalotnie uśmiechnąć się do niejednej uroczej Jaśliszczanki i nie tylko np. Pani Prezes - Pana Stanisława Lorenca. Człowieka uroczego, wielu cnót (a przecież o wszystkich nie wiem), zakręconego w Jaśliska.

P.S. Przepraszam. Jeśli zniechęcałem na spotkaniu w Jaśliskach do zgłaszania uwag, to miałem na myśli to, że podoba mi się program przyszłorocznych 40-tych jubileuszowych "Spotkań na rodzinnej ziemi". Ale gdyby po tak wspaniałym pobycie w Jaśliskach Zarząd "utopił" je w gadulstwie, to pierwszy zacznę protestować. Wszyscy dobrze wiemy, że jesteśmy w stanie znieść nie więcej niż godzinę gadania dziennie i to w kilku odsłonach. Wiedzą o tym organizatorzy nawet poważnych konferencji naukowych. 


Foto: Marian Kliszczewski i Tadeusz Łopatkiewicz

 

 
Autorem tego artykułu jest Marian Kliszczewski

Zobacz inne artykuły tego autora >>

Aby dodawać komentarze musisz się uprzednio zalogować!

Lista artykułów

Nowości

  1. Galeria fotograficzna 46. Spotkania "Na rodzinnej ziemi - Rymanów 2019" - 21 września 2019
  2. Jana Winiarskiego niełatwa droga do gwiazd - relacja z dwudniowej imprezy rocznicowej - 6-7 września 2019
  3. Galeria fotograficzna obchodów 120. rocznicy urodzin Jana Winiarskiego - 6-7 września 2019
  4. Zaproszenie na V Konkurs recytatorski poezji Jana Zycha
  5. Plan pracy Oddziału krakowskiego SMZK w sezonie 2019/2020
  6. Wszędzie jest coś ciekawego do obejrzenia. Relacja z wycieczki SMZK do Niebylca i okolic - 29 czerwca 2019
  7. "Wołyń - refleksje z podróży po Kresach" - II część prelekcji mgra inż. arch. Piotra Korpantego - 4 czerwca 2019
  8. Galeria fotograficzna udziału SMZK w Dniach Krosna - 9 czerwca 2019
  9. Relacja z wycieczki do Biecza i Binarowej - 25 maja 2019
  10. Sprawozdanie Zarządu Oddziału Krakowskiego SMZK z działalności w 2018 roku
  11. 10 lat witryny internetowej SMZK - 19 lutego 2019
  12. Relacja ze Spotkania Noworocznego - 8 lutego 2019
  13. Relacja z IV Konkursu recytatorskiego poezji Jana Zycha - 24 października 2018
  14. Relacja z Konferencji niepodległościowej
  15. Relacja filmowa z uroczystej LXIII Sesji Rady Miasta Krosna z okazji Jubileuszu 60-lecia SMZK
  16. Relacja filmowa z referatu dr Tadeusza Łopatkiewicza - Prezesa ZG SMZK na uroczystej Sesji Rady Miasta Krosna z okazji Jubileuszu 60-lecia SMZK
  17. Relacja z Jubileuszu 45-lecia oddziału krakowskiego SMZK - 2 października 2018
  18. Relacja z 45. Spotkania "Na rodzinnej ziemi - Zamek Kamieniec 2018" - 23 września 2018
  19. Uroczysta LXIII Sesja Rady Miasta inaugurująca uroczystości jubileuszu 60-lecia SMZK - 22 września 2018
  20. Promocja VIII tomu Studiów krośnieńskich - 22 września 2018
  21. Wernisaż wystawy "Publikacje książkowe członków SMZK" - 22 września 2018
  22. Władze Stowarzyszenia w XVII kadencji (2017-2020)
  23. Galeria fotograficzna Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego SMZK - 23 września 2017
  24. Archiwum newsletterów
  25. Archiwum Aktualności SMZK
Galeria fotograficzna Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego SMZK - 23 września 2017

Pogoda

Mapa burzowa

Mapa burzowa Polski
kliknij mapę

Prognoza na najbliższe 10 dni >>

Uwaga

Uprzejmie proszę, by wszelkie uwagi dot.
- zawartości witryny,
- zauważonych braków
- pomysłów itp.,
nadsyłać do mnie za pośrednictwem
menu KONTAKT lub na adres
tadeusz@smzk.org

Dziękuję! :-) Administrator witryny


sideBar